Pierwsze koty za płoty.

–>  Stało się. Wczoraj pierwszy raz biegałam wieczorem, pozwolę sobie nawet na określenie metaforyczne, pod osłoną gwiaździstego nieba. Decyzja nie była łatwa, ale mając do wyboru wieczór z krzykami Permanentnie Nawalonego Sąsiada (PNS) lub bieganie, wybrałam [...]Czytaj więcej

Murakami też biega!

–> Robię makaron stosując się do przepisu znalezionego w książce o makaronach. Bazowym skaładnikiem są pomidory. Nakładam na talerze, szykuję się  z aparatem, szukam przyzwoitego światła i inne dziwactwa i wtedy M. wtrąca bezcermonialnie: – To na bloga? [...]Czytaj więcej

Kobiety biegają ambitnie.

 Pierwszy tydzień roku nie przyniósł rewolucji, nie przyniósł także rozczarowań. Na postanowienia noworoczne patrzę z przymrużeniem oka. Wiem, co chcę osiągnąć i żadne czary mi w tym nie pomogą. Tydzień biegowo udany, co dwa dni solidne 10 km, a w sobotę 14. [...]Czytaj więcej

Szczęśliwego Nowego Roku Biegowego 2012

–> Schyłek roku to czas podsumowań, rachunków sumienia i układania listy postanowień z mocnym zacięciem, że „w tym roku na pewno się uda“. Jak przystało na kobietę, ja również mam swoją wish list na Nowy Rok. Sztandarowe postanowienie to szlifowanie francuskiego i [...]Czytaj więcej

Świąteczne refleksje nie tylko o bieganiu.

–>   Pisząc, że Święta są czasem refleksji i przemyśleń mogę, słusznie zresztą, zostać posądzona o pisanie przebrzmiałych banałów. Kiedy wczoraj przyjechałam do Poznania, poświeciłam wieczór na czytanie świątecznej Gazety Wyborczej. Po pierwszym przewertowaniu [...]Czytaj więcej
 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X