2013, czyli mała Zofia w wielkim świecie!

IMG_0140
 

Autor: Zosia
Rok 2013 to kolejne dwanaście miesięcy wyzwań biegowych i nie tylko.  Mimo, że należę do dość zorganizowanych osób, nie potrafię z góry zaplanować całego roku pod kątem imprez biegowych. W tej kwestii lubię działać spontanicznie.
Na początku zeszłego roku miałam zaplanowane tylko dwa zawody – maraton
w Barcelonie oraz w Berlinie. Na pozostałe biegi, których było dość sporo, zapisywałam się na bieżąco, bez większego planowania.
Na dzień dzisiejszy zaplanowane (czytaj opłacone) mam cztery biegi. Pierwszy to Maratona di Roma. To kolejny z  moich „biegów marzeń”. Uwielbiam Włochy! Kiedyś wspólnie z tatą stwierdziliśmy, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest tam morze i piękne plaże, są góry,  jest piękny język którego z zapałem uczę się już od sześciu lat, jest pyszna pasta oraz wyborne espresso. Rzym to miasto, do którego uwielbiam powracać, ma niesamowity klimat. Udział w maratonie był prezentem świątecznym od mojego brata – znowu strzał w dziesiątkę, a może lepiej powiedzieć tutaj, że strzał w czterdziestkę dwójkę? Maraton odbędzie się już 17 marca, a trasa podobno nie należy do najłatwiejszych (tak słyszałam)- dużo tam podbiegów i kostki brukowej. Wymagająca, ale zahaczająca o najpiękniejsze miejsca i zabytki Rzymu, dlatego nie planuję marcowej życiówki. Chcę jak najwięcej zapamiętać z tego biegu. Chcę biec i cieszyć się jego każdym kilometrem! Treningi już rozpoczęłam. Nie straszne mi mrozy, śniegi i krótkie dni – kiedy jest jakiś cel, gdy jest TAKI cel, wtedy naprawdę się chce.


Trzy tygodnie później w planach półmaraton w ukochanym Poznaniu. Bieg, który ominął mnie w zeszłym roku ze względu na maraton w Barcelonie, w tym roku zapowiada się niezwykle obiecująco. Nie tylko dzięki wymarzonemu numerowi startowemu – 4444(Mateusz! Dziękuję!) ale również dlatego, że pobiegnie w nim bardzo wielu moich znajomych oraz przede wszystkim mój brat, który przyjedzie na bieg specjalnie z Kolonii. Mam oczywiście pewne oczekiwania co do czasu, z jakim chciałabym ukończyć bieg, jednak chyba nie chcę o tym pisać, bo boje się, że zapeszę. Jak się uda, to na pewno się o tym dowiecie.
Kolejny zaplanowany bieg, do którego mam nadzieję, że dołączy Magda (pamiętaj! czekam na Ciebie) to maraton w Pradze, który odbędzie się 12 maja.  Tak, to drugi prezent świąteczny od mojego brata. Przeszło to najśmielsze moje oczekiwania, gdy sprawdziłam tajemniczą skrzynkę pocztową, założoną przez niego,
a tam maile z potwierdzeniami zgłoszenia na te dwa europejskie maratony. Niesamowite były moje odczucia – ogromna radość, ale równocześnie strach. Marzec i maj miesiące tak blisko siebie, dwa maratony w przeciągu dwóch miesięcy- czy dam radę, czy dla mnie to nie za mało czasu przerwy pomiędzy biegami? Liczę na to, że nie. Cieszę się niesamowicie! Kocham maj, to mój ulubiony miesiąc. W Pradze jeszcze nigdy nie byłam, więc myślę, że będzie to kolejny bieg z cyklu „balsam dla oka i duszy” (może niekoniecznie dla ciała…).
Czwarty i ostatni bieg, który jest opłacony i tym samym już na fest zaplanowany w moim biegowym kalendarzu, to 40. Berlin Marathon. Ponownie będę mogła jedną z najszybszych tras maratońskich, tym razem z Magdą u boku lub
z przodu. Mam nadzieję, że będzie towarzyszyć równie piękna pogoda, jaka była tego dnia w 2012 roku.
To cztery biegi, które na pewno mam w planach. Do tego dojdą również udziały w biegach na 5 km, na 10km, półmaratony (zapewne Tarnowo Podgórne, Piła, Kościan). Jak pisałam na wstępie – tutaj pozwolę sobie na trochę spontaniczności, gdyż te wybory należą najczęściej do moich najlepszych.


            

  • http://itsfineirantoday.wordpress.com/ itsfineirantoday

    Praga – moje najukochańsze miasto :) Jestem pewna, że będzie czystą przyjemnością ten bieg :)
    Natomiast Rzym… też super :). Ale Włochy fajne są do odwiedzania, leniuchwania, jedzenia i łapania słońca. No i mają Dolomity, więc też fajnie. Ale to nieeeee jest kraj do mieszkania, wierz mi ;) W każdym razie trzymam kciuki za wszystkie zaplanowane oraz niezaplanowane biegi!

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Bardzo bardzo dziękuje :)

  • http://www.blogger.com/profile/18378951334966854368 Siaśka

    ja już zaplanowałam Poznański półmaraton :D
    widzimy się na trasie!

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Super! Do zobaczenia zatem :)

  • http://mari-gone-running.blogspot.com/ Mari

    Do zobaczenia na trasie półmaratonu poznańskiego :) życzę powodzenia w realizacji planów!

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Serdecznie dziękuję :) Na trasie półmaratonu musimy się wypatrywać :)

  • http://www.blogger.com/profile/08607522690692121143 Monika Sawicz

    Świetne trasy maratonów – tylko pozazdrościć! :)
    Powodzenia!

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Nie będę dziękować :) A relacje na pewno już wkrótce! :)

  • Anonymous

    Życzę powodzenia w Rzymie i będę czekała na relację – to także mój bieg marzeń, może w przyszłym roku….

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Jasne, będę relacjonować :) Życzę powodzenia, aby i Tobie się udało tam pobiec :)

  • http://twojezwyciestwo.wordpress.com/ Agnieszka

    Maratona di Roma – jedna z najpiekniejszych miejskich tras, jaka dane mi było biec. I niesamowita atmosfera:) Ach:)

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Cieszę się, że to piszesz ;) Teraz tym bardziej się cieszę na ten bieg :) dzięki!

  • Anonymous

    <3

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      :)

  • Anonymous

    ja zapisałam się na Barcelonę w tym roku… miał to być mój pierwszy maraton… niestety kontuzja wyeliminowała mnie :( zazdroszczę fantastycznego planu… może spotkamy się w Pile :)
    POWODZENIA!!

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Ale przykro :( Mam jednak nadzieję, że uda się Tobie w przyszłym roku! :) Trzymam kciuki, aby kontuzja szybko przeszła i do zobaczenia na trasie!

  • http://www.blogger.com/profile/09226909172640097969 Gohs

    Wow, plan naprawdę ambitny i baaardzo atrakcyjny :) Mnie marzy się kiedyś Barcelona, ale to jeeeeszcze nie teraz ;)

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Dzięki :) Zobaczymy czy się wszystko uda :)
      A Tobie życzę, aby marzenie o Barcelonie się spełniło !

  • http://www.kosmetycznazabawa.blogspot.com/ Izaa

    zycze powodzenia na maratonach :) ja zaczelam biegac bo na kwiecien musze miec kondycje i nieco mniejsza wage.. dla mnie to wyzwanie bo nie sprawia mi to przyjemnosci:(( 3mam kciuki za Ciebie :*

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Izaa, spokojnie myślę, że z każdym kolejnym biegiem, kolejnymi kilometrami zobaczysz, że bieganie uzależnia i że to fantastyczny sport :) Trzymam kciuki oczywiście i jakby co, pisz do nas :) Będziemy motywować! Dzięki!

  • http://www.blogger.com/profile/17005025131119224041 Giulietta

    Zazdroszczę takich planów biegowych ;) Życzę przede wszystkim sił i wytrwałości! Trzymam kciuki! :)

 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X