Prima Aprilis, nie wierz, bo się pomylisz!

2012-04-01-022
 

Pierwszy kwiecień zostanie zapisany w pamięci całkiem poważnie. Nie bez powodu uważam wczorajszy start za bieg życia.
Całą sobotę wraz ze znajomymi biegaczami zaklinaliśmy pogodę, która pokazała swoje najbardziej kapryśne oblicze. Śnieg, przeplatany deszczem, a całość ukoronowana gradem i zimnym wiatrem. Kiedy w niedzielny poranek uchyliłam powieli celem szybkiego, pogodowego rekonesansu, zapowiadało się naprawdę obiecująco.
W godzinę dokonałam wszystkich przedstartowych rytuałów. Wraz z M. przemieściliśmy się do galerii handlowej, położonej w bliskim sąsiedztwie startu, w niecałe 20 min. Tam było miejsce zbiórki całej naszej startującej ekipy. W tym monstrualnym przybytku konsumpcyjnej rozpusty spotkałam po raz pierwszy Monikę, którą poznałam dzięki blogowi, a która także startowała. 
O 9.55 ustawiłam się za tabliczką 1:50. Nie wystartowałam może z wysokiego C, ale było całkiem przyzwoicie. Biegłam niemal przyklejona do pacemakera z balonikiem na 1:50. Przez pierwsze kilometry było na tyle tłoczno, że z trudem dotrzymywałam tempa zającowi. Biegłam z nim do 5 km w tempie nie przekraczającym 5:06. Czułam jednak prąd w nogach i odłączyłam się, niesiona na energetycznej fali aż do 9 km. Na dość dużym podbiegu wyminęłam kolejnego pacemakera na 1:50 i biegłam już sama. Power songi, które wgrałam na ipoda okazały się zbawienne w drugiej połowie biegu. Bardzo mały kryzys odnotowałam dopiero na 17 km, ale niezbyt odległa perspektywa mety nieco podbudowałą moje morale. Na ostatniej prostej biegłam jak po zwycięstwo. I w rzeczy samej było to moje osobiste zwycięstwo.
 Mój czas:

1: 47:06 K18 miejsce w kat: 38
5 km: 0:27:16
10km: 0: 52:24
15 km: 1:17:16
Grupa debiutantów, która startowała ze mną, poradziła sobie doskonale:

Anna: 1: 58:44 K40 miejsce w kat.: 21
Małgorzata: 2:15: 23 K20 miejsce w kat: 267
M. :1:54: 35 M18 miejsce w kat.: 745
Kibice i wolontariusze:

Podziękowania dla grupy kibiców, która dzielnie pokonywała komunikacyjne ograniczenia i przemieszczała się z prędkością światła. A także dla przemiłych wolontariuszy.

Kto zgadnie, co na tym zdjęciu jest nie tak?
  • http://www.blogger.com/profile/16040375307541474633 Ania

    Gratulacje! Podziel się kiedyś swoją plejlistą :)

  • http://www.blogger.com/profile/18337660682517794661 Magda

    Dziękuję. Jeśli chodzi o plejlistę, to za każdym razem mam coś innego. I przede wszystkim na co dzień niekoniecznie słucham tego, co podczas biegu. Na półmaratonie miałam trzy albumy: Craft Spells na początek, Foster the People w środku i na koniec Katy B.

    Ps. Byłam na Twoim blogu i bardzo tam u Ciebie ładnie. No i podoba mi się muzyka, której słuchasz. Będę zaglądać :)

  • http://www.blogger.com/profile/07978394703853313642 Karol Rolewicz

    Gratulacje! Złożyłem je również u siebie na blogu ; ))

    http://rolewicz.pl/5poznan-polmaraton-wrazenia-relacje-zyciowka/

    • http://www.blogger.com/profile/18337660682517794661 Magda

      Dziękuję. Również gratuluję życiówki :)

  • http://www.blogger.com/profile/01170694009091866441 zebrapatterns

    Gratuluje najmocniej, mam nadzieje, że też w przeciągu roku podejmę się wyzwania i wystartuję w półmaratonie ;-)

    P.S. Odwrócone zdjęcie! :))

    • http://www.blogger.com/profile/18337660682517794661 Magda

      Dziękuję. W rok spokojnie przygotujesz się do biegu na tym dystansie. Trzymam kciuki i życzę wiele motywacji :)

  • http://www.blogger.com/profile/12041631807984888116 hanyseq

    Biegniesz w drugą stronę :)))

  • http://www.arturbednarek.blogspot.com/ doogi

    patrzę na zdjęcie i się zdziwiłem w pierwszym momencie, bo prace mam niedaleko i znam ten fyrtel, dodatkowo obserwowałem dokładnie z tego miejsca ten półmaraton i przecież wszyscy biegli w drugą stronę :P

 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X