Kosmetyczni sprzymierzeńcy biegania cz.1

–>

Dzisiaj wpis praktyczny. Już od jakiegoś czasu nosiłam się z myślą, aby zrobić notkę o moich biegowych kosmetykach pierwszej potrzeby. Z doświadczeń własnych, zebranych na przestrzeni roku, udało mi się skompilować zestaw, który bardzo pomaga mi pielęgnować moją wymagającą i przesuszoną skórę.


Rok temu, kiedy intensywnie trenowałam latem, na moim czole pojawiła się wprost niezliczona ilość potówek, których nie mogłam niczym zatuszować. Eksperymentowałam wtedy z różnymi specyfikami m.in. drogim kremem dostępnym tylko w aptece. Nic niestety nie przyniosło poprawy. Zdesperowana zdałam się na rekomendacje farmaceuty, który polecił mi krem widoczny na zdjęciu. Nie był najtańszy, ale okazał się skuteczny i w zasadzie nie mam już potrzeby go stosować.


Do mycia twarzy po treningu używam mydła z minerałami i solami z morza martwego oraz innymi dobrodziejstwami natury. Marki mydła nie pamiętam, ale nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Mydło kupiłam już jakiś czas temu, a kartonika nie mogę znaleźć.
Do innych moich kosmetycznych „musisz mieć“ należy krem z bardzo wysokim filtrem (oczywiście jego wysokość zależy od typu karnacji – ja mam typowo polską – białą). Ten na zdjęciu jest moim nowym nabytkiem, dosyć drogim, ale to akurat traktuję jako inwestycję. Niestety z czasów nastoletnich i po kilku burzliwych romansach ze słońcem zostały mi niezbyt fajne przebarwienia na twarzy. Poszłam jednak po rozum do głowy i przed każdym treningiem (nawet w dni pochmurne) smaruję twarz, szyję i dekolt ów kremem. Nie mam jeszcze kremu z filtrem do ciała, bo na razie nie ma takiej konieczności.
Od nawilżania ust jestem uzależniona i dlatego ostatnim kosmetykiem, bez którego użycia nie wyobrażam sobie wyjść na trening jest znany Wam zapewne Carmex. W tym produkcie zakochałam się już jakiś czas temu – za świetne nawilżenie, wydajność i opakowanie. Często dostępny jest w promocyjnej cenie.
Oczywiście używam też innych kosmetyków, ale tylko w przypadku niektórych jestem lojalnym konsumentem. Poza tym w tej materii uwielbiam eksperymenty. Konia z rzędem daje temu, kto zdradzi mi skuteczne remedium na pęcherze pojawiające się na stopach po długich biegach.

 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X