2 tygodnie do Marato de Barcelona

zdje-25CC-25A8cie-2
 


Dzisiejszą wycieczkę zaczęłam planować parę dni wcześniej. Dziś miały być nowe biegowe tereny. I były. Dziękuję Wam wszystkim za cenne rady i ciekawe pomysły na kolejne, niedzielne biegi.

Wybór padł na Wielkopolski Park NarodowyJezioro Góreckie, które znajduje się około 20km od Poznania. Wydawało mi się, że znam trochę te tereny, w końcu bywałam tam parę razy na spacerze. Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że chyba nie do końca, a przynajmniej jakoś to sobie wszystko łatwiej wyobrażałam. Nad jezioro dojechałyśmy około godziny 11:00. Blisko jeziora znajduje się płatny parking, na którym bez problemu można zostawić samochód.

Przed startem spotkałyśmy jeszcze Michała, który zna te rejony jak własną kieszeń. Szybko wytłumaczył co i jak…i ruszyłyśmy. Widoki piękne, ale trasa mocno crossowa i wymagająca. Do pewnego momentu wszystko szło zgodnie z planem i nawet wiedziałam dokąd biec. Oczywiście jednak już przy większym ‘skrzyżowaniu’ pojawiły się pierwsze wątpliwości. Pobiegłyśmy w prawo, co generalnie było dobrą drogą, ale po chwili zwątpiłam i się cofnęłyśmy, aby za chwilę wrócić tam raz jeszcze. Po drodze spotkałyśmy parę biegaczy, którzy również nie do końca wiedzieli jak biec. Oni też byli tam pierwszy raz, dlatego przez chwilę biegliśmy razem, dotrzymując sobie towarzystwa. Nie będę opisywać, jak błądziłyśmy, bo generalnie cały czas mniej więcej wiedziałam, gdzie jesteśmy i jak wrócić, ale kiedy nadszedł moment, w którym poczułam, że zaraz już tego nie będę wiedziała…postanowiłyśmy wrócić w stronę parkingu i pobiec wzdłuż szosy, w stronę Puszczykowa. Błądziłyśmy czy też nie, ważne, że cały czas w biegu ;). Widoki i tereny piękne, do momentu w którym zaliczyłyśmy równie piękny upadek. Potknęłam się o wystający korzeń, który zakrywały liście. Kochana Paulina próbowała mnie chwycić, co skończyło się jej fikołkiem. Oczywiście nie mogło być inaczej – wywróciłyśmy się centralnie przed miejscem, w którym siedziało jakieś piętnaście osób. Nie wiem, kto miał większy ubaw, oni czy my. My w każdym razie miałyśmy go bardzo dużo, do teraz chce mi się śmiać, jak o tym myślę. Cieszę się jednak, że nic poważnego nam się nie stało. Pobiegłyśmy dzielnie dalej wzdłuż szosy w stronę Puszczykowa. Trasa tam była równie wymagająca i miała sporo podbiegów, piachu i korzeni. W Puszczykowie zrobiłyśmy małą pętlę, aby ruszyć z powrotem w stronę parkingu. Nie wiem dlaczego, ale ciągle miałam przeczucie, że coś jeszcze się podczas tego biegu wydarzy. I co?


Stało się, wywróciłam się po raz drugi! Nie wiem, czy to dzisiaj moje nogi się plątały, czy co. Ale znowu upadłam na prawe biodro. Myślę, że spory siniak jeszcze długo będzie mi o tym upadku przypominał. W tym momencie naprawdę szczerze odechciało mi się biegania. To już w sumie nie było zabawne… Po 18,5 męczących kilometrach dobiegłyśmy do samochodu. I dobrze, miałam małego focha na bieganie i chyba nie zrobiłabym już ze złości ani metra więcej. Ciągłe górki oraz nawierzchnia sprawiły, że czuję jakby tych kilometrów było dzisiaj 30. Dobre i to, przynajmniej poćwiczyłam podbiegi.

Za dwa tygodnie maraton w Barcelonie, to już bardzo mało czasu. Mam nadzieję, że moja forma czy też koordynacja będzie lepsza, niż w dniu dzisiejszym. No dobrze, żeby nie było. Nie jestem już zła, już mi minęło. To była dziś prawdziwa biegowa przygoda! Paulina, dzięki J


  • http://www.blogger.com/profile/15079065956313346134 Aga L

    Dlatego bieganie w lesie jest najlepsze <3 Zawsze coś się wydarzy, tu się człowiek zgubi, tu gleba, tam dzik wyskoczy na ścieżkę :D Nie ma nudy ;)

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Aga, dokładnie ;) Wyjątkowo dzików nie było, a w sumie jeszcze tego mi brakowało :)

  • http://www.blogger.com/profile/11345149613323416014 Panna Aleksandra

    Ojej, współczuję :D Ja to jestem ciamajda i na prostej drodze się wywracam ;p

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Haha Panna Aleksandra, dziś też byłam wyjątkowo ciamajdowata ;)

  • http://www.blogger.com/profile/08928306244546344364 Emilia Seremak

    Ha ha oczami wyobraźni widzę jak upadasz a koleżanka próbuje Cie uratowac po czym na oczach tłumu obie zaliczacie glebe…

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Emilia :D i co? Pojawił się uśmiech na Twojej twarzy? Wierz mi, przez pierwsze 10 sekund totalny wstyd i myśl „oh no” ale zamiast wstać i zejść ze ścieżki siedziałam na niej śmiejąc się do łez …. :)

  • http://www.blogger.com/profile/18258312812479521439 pokonacsiebie.pl

    Zosia, ja też muszę wyruszyć w poszukiwaniu nowych szlaków. Dziś tak stwierdziłem podczas standardowej NUDNEJ trasy! Inspirujesz :)

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Miło mi :) Życzę pięknych szlaków…bez korzeni :)

  • http://www.blogger.com/profile/13590268431185536179 Marta Woźna

    Trzymam kciuki za Barcelonę! ;)

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      :) nie będę dziękować..

  • http://www.blogger.com/profile/15325978651174275667 believe

    bieganie w lesie i w dodatku po górach-cos pięknego <3

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Gdyby nie te korzenie ;)

  • Anonymous

    biegam wokół Góreckiego co weekend i jest to moja ukochana trasa. Tylko tam nie mam kryzysów, po prostu magia. Moje ukochane ścieżki biegowe…

    • http://www.blogger.com/profile/02389304850370724008 Zofia

      Pewnie znasz to miejsce jak własną kieszeń. Mi by się tam przydał na pewno jakiś przewodnik… bo jest tam naprawdę pięknie :)

  • Dalena

    Dziewczyny, podziwiam waszą pasję do biegania. Ja dopiero zaczynam przygodę z tym sportem i jak na razie bardzo mi się podoba, chociaż nie jest łatwo.
    Powodzenia w Barcelonie. Trzymaj kciuki!!!

  • Dalena

    Oczywiście miało być „trzymam kciuki”. Tak to jest, jak pisze się w pośpiechu ;D

 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X