Szczęśliwego Nowego Roku Biegowego 2012

–>

Schyłek roku to czas podsumowań, rachunków sumienia i układania listy postanowień z mocnym zacięciem, że „w tym roku na pewno się uda“. Jak przystało na kobietę, ja również mam swoją wish list na Nowy Rok. Sztandarowe postanowienie to szlifowanie francuskiego i zerwanie z nałogiem jedzenia słodyczy. Jest też miejsce na postanowienia biegowe: bardziej systematycznie, najlepiej 5 razy w tygodniu i według planu. Będę pracowała na poprawę wyniku z półmaratonu (2:02) i maratonu (4:17). Wiadomo, nie cel najważniejszy, a droga do jego osiągnięcia.
 Kilka słów tytułem podsumowań starorocznych. 2011 był pod kilkoma względami przełomowy. Postanowiłam ukończyć i ukończyłam maraton. Rozpoczęła się zatem fantastyczna przygoda z bieganiem, które przyniosło mi wprost niezliczoną ilość korzyści przekładających się na wiele życiowych płaszczyzn. Po kilku latach zmagania się ze zbędnymi kilogramami udało mi się ustabilizować wagę i poprawić metabolizm. Teraz kiedy mam chwile słabości i niemal kompulsywnie pochłaniam jedzenie, mam świadomość, że i tak wszystko wybiegam. W tym roku, od czasu kiedy zaczęłam rejestrować trening, a więc od czerwca przebiegłam 910 km. Marzy mi się  220 km. miesięcznie, muszę zatem popracować nad tym, aby biegi stały się codziennym nawykiem. 
Z okazji ostatniej spadającej w tym roku kartki z kalendarza, życzę szampańskiej zabawy Sylwestrowej, a w Nowym Roku wytrwałości w realizacji celów nie tylko biegowych, wiele determinacji i ciężkiej pracy zwieńczonej spektakularnymi sukcesami. Bądźcie wytrwałe w spełnianiu swoich marzeń.
Do zobaczenia w 2012!

 

Your browser is out of date. It has security vulnerabilities and may not display all features on this site and other sites.

Please update your browser using one of modern browsers (Google Chrome, Opera, Firefox, IE 10).

X